-Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł.
-Jak to nie jest? On jest wspaniały!
-Chcesz narazić tę biedną dziewczynę na niebezpieczeństwo dla własnej wygody?!
-Dla naszej wspólnej wygody!
-A co jeśli ona przegra?! Kto nas wtedy uratuje...?
-Ona wygra... Wieżę w nią...
-Ty po prostu jesteś tchórzem! Boisz się mu wyjść na przeciw!
-Nie masz prawa tak łkać!
-Mam, bo mówię samą prawdę!
-Crucio!
Albus Dumbledore wyszedł z gabinetu mistrza eliksirów. On sam zwijał się z bólu na ciemnej podłodze.
Czołem!
Jak widzicie jest już prolog mojego opowiadania. Za niedługo dodam zakładkę poświęconą na opisanie fabuły tego opowiadania w skrócie. Dowiecie się z niej o co mniej więcej będzie chodziło. Dołożę również stronę Spam. Będziecie tam mogli przesyłać linki swoich blogów, które na pewno przeczytam.
Do napisania!
Maneo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz